Pokazywanie postów oznaczonych etykietą święta. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą święta. Pokaż wszystkie posty

środa, 19 grudnia 2018

KARTKI NA PREZENT, CZAPKA DLA ZBYCHA, TOREBKA I CIASTKA Blogmas 6/8

Czołgiem Ludzie! Idą Święta!




Czas czas czas biegnie strasznie szybko. Zaczął się etap, że nie mam czasu na nic, nie mam czasu odpocząć, w pracy ciągle dużo... pracy, a w domu też coraz więcej. Prezenty i porządki same się nie zrobią. Jest mi nawet coraz ciężej pisać te Blogmasy, mimo, że to kocham, czasu mam mało niestety, ale wytrwam! Dzisiaj zapraszam do włączenia sobie piosenki mojego Idola Martina Stankiewicza, nowość na rynku, dlatego można śmiało łapkować :). No i zapraszam do czytania, oglądania, ale najpierw kalendarz adwentowy!




Dzisiaj, jak widzicie w tytule mamy cztery zadania. Do kilku z nich, a najbardziej do jednego włożyłam ogrom pracy, ale efekty są widoczne w wyniku i nie wygląda to jak świąteczna kupa. Swoją drogą, zjadł ktoś kiedyś z Was brokat i...



... nieważne.


15.12. - KARTKI NA PREZENT



Wycinanki, naklejki i moje zielone gwiazdki. Do tego atramentem wypiszę imiona, albo markerem. Pokażę Wam to w innym Blogmasie dotyczącym pakowania prezentów. Takie małe naklejki, ale myślę, że bardzo mi ułatwiły zadanie, tym bardziej, że musiałam szybko to zrobić, ponieważ czas gonił... niemiłosiernie!

16.12. - CZAPKA DLA ZBYCHA




To było bardzo małe zadanie, ponieważ wykonałam je w paincie. Masę czasu zeżarło mi zadanie z dnia 18, bo calutki dzionek, dlatego musiałam coś zrobić na szybko. Ale zadanie wykonane jest? Jest! Zbychu ma czapke i to się liczy! Siema? Sie ma.

17.12. - TOREBKA



Tutaj troszkę bardziej się napracowałam, bo wykonałam torebkę samodzielnie (przy pomocy kawy)Pisaki świecące, brokat i oczywiście niezastąpione naklejki, a w brokacie ponownie jest sąsiad, pies i nauczyciel wuefu z podstawówki. Powiem Wam, że ciężko się maluje na torebce, która nie chcę się zgnieść, bo spód ma twardy niczym chlebek, który upiekłam na święta i wylądował w śmietniku, bo to głaz jest.

18.12. - CIASTKA





To właśnie to najbardziej czasochłonne zadanie. Miałam więcej przyborów, niż w lewym górnym rogu. Zrobiłam ciasteczka i pierniki. te pierwsze już zjedzone, te drugie muszę odleżeć. Myślę, że wyszły cudnie, dla każdego mam też ze swoim imieniem. Fajna zabawa, czuć świąteczną atmosferę!

Gotowanie i pieczenie, jak podkreśliłam z chlebkiem, to nie jest mój atut, ale chociaż pomalować umiem! :D

A co u mnie?



1. (lewy górny róg) kupiłam śliczne kolczyki świąteczne w Pepco za jakieś pięć złotych. Są cudne, szkoda, że nie mam dziurek w uszach ;/. No ale dam siostrze :).

2. Czekoladowy kalendarz bardzo mnie zachwycił. Już jest taki leciutki. Milka zaskakuje starannie wykonanymi czekoladkami, minus jest taki, że wszystkie są mleczne i nie ma innych smaków. Ale ogólnie za taką cenę (20 zł) na plus.

3. Byłam też w Ikei. Oczywiście nic nie kupiłam, tym bardziej na prezent, ale klopsiki musiały być pojedzone. Dziwny klimat tam panuje, bo w tle puszczają na przemian dwie piosenki świąteczne ,,All i want for christmas is you" i ,,Deck the halls" ( falalalala lala la la). Także po długich odwiedzinach łeb boli.

4. Po zakupkach czas na pycha piwerko. Tym razem Redd's jakiś tam mega owocowy.

5. Macie swoje świąteczne obciachowe sweterki? Ja mam mikołaja, który ma minę, jakby czekał go przeszczep.

6. W jaki sposób inwestujecie opłatek? U mnie chodzą po domach i rozdają, a pieniążki idą na Caritas. Ja już swój dostałam.

7. Odpoczynek i chillaut. Oczywiście w świątecznych skarpetach. PS: Puszosława żyje i nie umarła od smrodu moich skarpet :)

8. Miły prezent od pracy. Kosz z jedzonkiem, winem i świeczuszką. Najciekawsze wydaje się herbata o smaku truskawki i bitej śmietany. Piliście? Są też cudne praliny i wiele innych rzeczy.



Dzisiaj pokażę też kilka prezentów zakupionych przeze mnie:

1. Szlafrok króliczek dla mojej chrześniaczki (cena 55 zł - Tesco)

2. Pas do samochodu dla czworonoga (cena ok 14 zł - Allegro)

3. Dodatki i akcesoria dla lalki (którą też wkrótce pokażę) (cena 30 zł - Tesco)

4. Bluzeczka świąteczna dla dziewczynki (20 zł - Pepco)

5. Tarcza do gry (65 zł 0 Tesco)

6. Skarbonka, po wrzuceniu pieniążka, nie widać go w skarbonce (ok 5 zł, Tiger)

7. Lalka do czesania włosów i robienia manicure (50 zł Tesco)

8. Zestaw do robienia bransoletek (ok 20 zł - Allegro)

9. Gryzak piszczący dla Puszosławy  (ok 7 zł, cholerawiegdzietokupiłamjakiśsklep)


A co u Was? Czujecie już magię świąt? Macie już prezenty? Piszcie co tam ciekawego kupiliście! :) 

PS: Wasze blogi odwiedzę jutro po pracy !

Hoł hoł hoł
Do namalowania!
Pozdrawiam!

Beatrycze



niedziela, 16 grudnia 2018

RYSUNEK, ŚWIECZKA I RAMKA Blogmas 5/8


Czołgiem Ludzie! Idą Święta!





Bardzo, bardzo się cieszę, że pisanie dla Was Blogmasów i robienie zadań idzie mi w miarę płynnie, bałam się, że nie podołam i zostawię te serie wpisów. Nie mówię, nie jest łatwo, bo poza blogiem, jak każdy mam swoje życie, mam pracę, muszę zrobić swoje obowiązki, sprzątanie świąteczne mnie czeka, także łatwo nie ma, ale daję radę :D. Na dodatek dzisiaj spadł u mnie po raz pierwszy śnieg. Gdańsk pozdrawia! Ja pozdrawiam i bierzemy się do otwierania kalendarzy z tych trzech dni tamtadammm...



Jak widzicie sami, dzisiaj już zaczynamy czerwoną stronę kalendarza... z zielonej wszystkie zadania zrobione!

12.12. - RYSUNEK RENIFERA


Ten pomysł, podobnie jak z kartką z pierwszego Blogasa był wykonywany z moją siostrzenicą cioteczną...tak się to mówi? Sama nie wiem, nie ważne. Ogólnie z siedmiolatką. Tak czy siak, jak ja rysunek z małą moją pomocą myślę, że reniferek wyszedł spoko. Grunt, że dziecko zadowolone :)


13.12.- ŚWIECZKA



Świeczkę zrobiłam własnoręcznie. Na początku znalazłam duży kufel prawdopodobnie po piwie i jedną małą szklaną tacuszkę. Ze wstążki bodajże po kwiatostanie jakimś zrobiłam czerwono-złotą kokardkę. Kiedyś kupiłam takie małe kryształki do doniczek, ale miałam ich za dużo, więc postanowiłam wsypać do tegoż kufla (nie mają zapachu). Na końcu chcę zalać to wodą, dosypać złotego brokatu i czerwonego może i wsadzić dwie małe świeczuszki o jakimś aromacie. Efekt będzie taki, że świeczki będą pływały po wodzie wypełnionej kryształami i błyszczącym brokatem. Pomysł tani, a można go zrobić na wiele sposobów i będzie o wiele ciekawiej, niż stojąca zwykła świeczka z rysunkiem gwiazdy betlejemskiej...

14.12. - RAMKA NA ZDJĘCIE


Do swoich portretów dodaje często ramkę, ale nigdy nie myślałam, by ją ozdobić, a skoro mamy święta, czas wykorzystać urok zdobienia wszystkiego... najpierw naszkicowałam, potem pokolorowałam, na końcu podkreśliłam czarnym markerem i dodałam naklejki. Jak Wam się podoba? Będzie służył do świątecznego prezentowego szkicu, który może Wam pokażę :). Ramka w Empiku kosztuje jakieś 7 zł, gdyby ktoś chciał wiedzieć.

A co u mnie?

Troszkę bardzo dużo pracy i przygotowań. Słuchajcie chciałam pojechać w końcu na pocztę, mało tego zgubiłam gdzieś dwie pocztówki (mózg niedługo zgubie), które miałam wysłać, ale stwierdziłam, że wybiorę się, bo chciałam w końcu wysłać paczuszkę do Agnieszki,a  tu dupa, poczta do 14, a ja byłam kwadrans po. Także mam nadzieję, że się nie obrazisz, jak wyślę ją w poniedziałek. I mam nadzieję, że znajdę kartki do tego czasu. O cholender, gdzie mój mózg?
Puszosława skutecznie wywąchuje
paczuszkę, którą miałam wysłać.
A jeszcze chciałam dodać, że książka, która wędruje do Agi, jest jedną z moich ulubionych książek, nawet mam taką samą u siebie, aczkolwiek już ma trochę czasu i jest zniszczona. Troszkę się boję, że nie trafiłam w gust, jak czytywałam Jej zainteresowania książkowe, bo mam wrażenie, że tok przemyśleń tej książki jest zupełnie daleki do większości odbiorców.  - ja to tak mądrze napisałam, że nie wiem, czy takie słownictwo istnieje :D. Chodzi głównie o to, że większość osób ma inny gust. Od tak.
Tak, po kilku godzinach zaśnieżone
było tylko auto.
Zgadnijcie kogo?
- tak, moje.
 Trochę chyba nie pomyślałam, że kupiłam właśnie tą książkę, ale jeśli po 3 zdaniach książka wyląduje w koszu, to w sumie zrozumiem :D. Tak czy siak będzie więcej konkursów i mam nadzieję, że będę mogła się zrekompensować, i raczej nie wybiorę już Niekrytego Krytyka jako twórcy, bo to, że mi się coś podoba nie znaczy, że musi komuś. Ale biadole...


Kalendarz adwentowy robi się coraz lżejszy, prezentów nie mam, mam nadzieję, że uda mi się w nie zaopatrzyć. Pokaże Wam też co kupiłam w następnym Blogmasie, który będzie 4 dniowy!




Hoł hoł hoł
Do namalowania!
Pozdrawiam!

Beatrycze




środa, 12 grudnia 2018

BOMBKI, KARTKI I OZDOBA DO AUTKA! Blogmas 4/8

Czołgiem Ludzie! Idą Święta!




Kurczaki, już połowa Blogmasów za nami, jak ten czas zapier... leci, no leci no. Jeszcze niedawno był październik i świrowałam, że do mojego ukochanego czasu tak daleko, a dzisiaj już ogarnęłam, że tak mało tego czasu, a ja z prezentami w błocisku niemiłosiernym! Zapraszam Was serdecznie na czwarty z osmiu Blogmasów! Do czytania polecam sobie włączyć kolędę u góry, niekoniecznie oglądając, bo Sarsa wygląda tam, jakby dostała paraliżu, także klasycznie życzę miłego czytania, słuchania  i zostawcie po sobie ślad, bo ja też chcę Was poczytać!

Zacznijmy tradycyjnie od otworzenia ostatnich okienek kalendarza na zielonej części, bo już w następnym Blogmasie zaczniemy od kolejnej strony. Troszkę Was przepraszam, za opóźnienia w pisaniu, ale niestety mam natłok pracy i małe problemy ze zdrowiem, więc piszę, jak mogę i staram się odwiedzać Wasze blogi!





9.12. - WŁASNORĘCZNIE WYKONANE BOMBKI


Do końca własnoręcznie one wykonane nie są, kupiłam w Tigerze (4złx2) takie oto bombille i pomalowałam je zwykłymi plakatówkami, dokleiłam kupione wcześniej śnieżynki i wypisałam imiona członków mojej rodziny i oczywiście piesełka bo to też członek, a właściwie członkini.

Do zrobienia bombeczek użyłam właśnie tych bombek choinek i elfów, stalówki, atramentu, zielonych gwiazdek, kleju, plakatówek, ołówka HB. 






10.12.- KARTKI NA STÓŁ Z IMIONAMI


Wiadomo, każdy siedzi tam gdzie mu wygodnie, ja mam wieczne adhd, więc muszę na wylocie, a Matczyna Jednostka woli obok kaloryferka, bo Jej zimko. Na ślubach w mojej rodzinie się nie sprawdzają, ale fajnie wyglądają na stole... czyż nie? I jeszcze dojdą podpisane pierniczki! Ale to w późniejszych Blogmasach!



Do papierowych imprezowych czapeczek, doczepiłam kulki z waty i dopięłam zwykłe tekturowe kartki. Super pomysł na święta, na stole sznurek można schować do środka, a dla zabawy później można użyć jako czapeczki! 

11.12.- OZDOBA DO AUTKA

Trochę z powodu małej ilości czasu poszłam na łatwizne i zrobiłam zawieszki w stylu tych bombek z 9 dnia. Jedynie z innymi napisami, połącze te dwie i zawieszę na lusterko :)

Jedziecie do pracy i chcecie poczuć klimat świąt, oto mała wykonana przeze mnie przypinka do autka. I będzie hoł hoł hoł świątecznie!

,,Wesołych Świąt" ,,Jedźmy bezpiecznie"


A co u mnie?

U mnie praca, dom, lekarze, praca. Zaczęłam walczyć troszkę ze zdrowiem, ale to chyba dobrze. Troszkę mi przykro, bo nie pojawię się na koncercie Agusi w Gdyni, ale no trudno, nie pierwszy koncert nie ostatni! Zaczynam już szałowo kupować prezenty, które trafiają do mojego kartonu świątecznego. Odwiedzę jutro pocztę, gdzie wyślę dwie kartki i paczkę dla Agnieszki :), mam nadzieję, że jak najszybciej dojdzie (niestety nie mogłam wcześniej bo praca :( ). Kupiłam czaderską płytę z piosenkami na święta, ale nie mogę Wam pokazać, bo wpadła za komodę. Tak właśnie. I będę musiała ją przestawić, na szczęście opakowanie wpadło z jedną płytą, druga była w innym miejscu, więc masakry nie ma, jak nie znajdę. Ale i tak trudno. Płytka z Kartą Empik jedynie 20 zł, więc się naprawdę opłaca. Ozdobiłam już domek i pokażę Wam zdjęcia, pozostał jeszcze jeden element ozdoby, który zobaczycie już 24 grudnia! :) A no i choiny jeszcze nie mam, ale też Wam pokażę. 




Historia miśka po lewej jest taka,  że to pierwszy prezent, który dałam Mamie na święta i kurczaki ma go do dziś dzień. Kompletnie nie wiem i nie pamiętam gdzie to to kupiłam. Okrągły miś w szaliku, bez rąk z dziwnym nakryciem głowy elfa?

Służy dzisiaj jako sentymentalna ozdoba :).

A czy Wy macie już ustrojony dom na święta? Robiliście kiedykolwiek własnoręcznie bombki? Podzielcie się w komentarzu swoją historią, a ja na pewno Was odwiedzę!







Hoł hoł hoł
Do namalowania!
Pozdrawiam!

Beatrycze



środa, 5 grudnia 2018

ZDOBIENIE KOMINKA, SESJA ZDJĘCIOWA, CHOINKA BLOGOWA I KOKARDKI - Blogmas 2/8

Czołgiem Ludzie! Idą Święta!



Zapraszam Was serdecznie na drugi z ośmiu Blogmasów, który obejmuje dni od drugiego grudnia do piątego! Polecam do czytania włączyć sobie pioseneczkę, która znajduje się u góry :) - jest to mój ulubiony świąteczny kawałek. Życzę świątecznych nastrojów i miłego czytania!


Zaczynamy od tworzenia czterech okienek naszego kalendarza blogowego!






2.12. - ZDOBIENIE KOMINKA

Pewnie większość z Was pomyślała o takim typowym kominku, co ma się go w domu i ogrzewa całą przestrzeń, wiszą tam skarpety itd, jednak ja mieszkam w bloku, a dom ogrzewają mi jedynie kaloryfery (kiedyś myślałam, że Mikołaj wychodzi z kaloryfera, skoro z kominka może), także jedyny kominek, jaki przyjdzie mi ozdobić to ten ze świeczką i przecudownym aromatem! Do jego ozdobienia wezmę dawno już nie używane farby do szkła, niegdyś bardzo popularne w szkołach szczególnie w okresie świątecznym, co się na okna coś przyklejało. Prawda jest taka, że ta maź przykleja się do wszystkiego. Tymi farbami ozdobiłam sam kominek, ponieważ boje się, że papier by się stopił, lub zapalił, dodatkowo odkleiłam od starej ozdóbki parę rupieci i dokleiłam je dookoła kominka, aby stworzyć iście świąteczną atmosferę. Jest betlejemska gwiazdka czy pozłacana choinka. Jak Wam się podoba? Niestety procest tworzenia ozdobek dookoła kominka usunął się z aparatu, szkoda, bo jestem z efektu mega zadowolona. 





Rysowanie farbami do szkła jest mega... wredne, tak to dobre słowo. Szczególnie potwierdza to zdjęcie w lewym, górnym rogu. Masakra masakr.


3.12. - SESJA ZDJĘCIOWA

Nie mam takiego parcia na aparat, aby to była moja sesja, nie posiadam też dzieci, ale jakkolwiek dziwnie to zabrzmi, chętnie fotografuje mojego psiaka - Puszosławę. Także zapraszam na mały kolaż z Jej zdjęć :)





Niestety moja psinka, albo wychodziła szczęśliwa i rozmazana, albo smutna i nierozmazana. Tak czy siak, na codzień nie ma takie smutnej buzi :).

4.12. - CHOINKA BLOGOWA
I to nie byle jaka, bo zrobiona z Waszych nazw blogowych! Konkretnie każdego, kto skomentował bloga od początku listopada. Kolejność bez znaczenia :D Wszystkim Wam życzę Wesołych Świąt!




5.12. - KOKARDKI



Kupiłam dużo dosyć twardego materiału i pocięłam go na takie właśnie paski. Jeden mniejszy, inny ciut dłuższy. Na środku owinęłam i splotłam obie drucikiem. W ten sposób powstały śliczne kokardki, które zawieszę na firankę :).



A co u mnie?


Przez bitą godzinę szukałam świątecznych ozdóbek, bo ktoś położył je nie w te miejsce, co miałam. Koniec końców już nie miałam ochoty na ozdabianie domku przez to całe szukanie i wszystko wylądowało na kanapie. Kilka rzeczy już rozwiesiłam, mam też choinkę malusią, ale zdjęcie pokażę Wam później. Uroczy reniferek kupiony rok temu i oczywiście lampki adwentowe już się fajnie palą. Na komodzie już postawiłam zdjęcia związane ze świętami. Zrobione zostały rok temu. Codziennie czas umila mi czekoladowa kawa, a no i zaczęłam zauważać, że jedna czekoladka na dzień z kalendarza to definitywnie za mało. Nie mogę się doczekać do 6... ale relacja z tego dnia w kolejnym Blogmasie!





Oczywiście już wypisałam kartki świąteczne do znajomych. Do każdej z nich dołączyłam list, a ten mniej osobisty fragment chciałabym Wam pokazać. Kliknijcie na zdjęcie, aby zobaczyć, jak ciekawie można napisać życzenia używając naklejek!



A co u Was słychać?
Wysyłacie kartki na święta? Macie już ustrojony dom? Lubicie zapach z kominka? 
Odnaleźliście się na choince - jak tak to piszcie w komentarzu!


Hoł hoł hoł
Do namalowania!
Pozdrawiam!

Beatrycze

sobota, 1 grudnia 2018

KARTKA ŚWIĄTECZNA - Blogmas 1/8

Czołgiem Ludzie! Idą Święta!





Zapraszam Was serdecznie na pierwszy z ośmiu Blogmasów (więcej informacji na temat tej serii zobaczycie w poprzednim wpisie), polecam włączyć sobie do czytania muzyczkę u góry, także uśmiechy na twarz i zaczynamy!




Dzisiaj moi drodzy, jako pierwsze artystyczne działanie mamy zrobienie kartki świątecznej. Co najciekawsze kartka zgodnie z konkursem, który przewidziałam wcześniej zostanie wylosowana i wysłana do jednej osoby z Was. Zanim jednak weźmiemy się do pracy chciałabym Wam pokazać po raz pierwszy kalendarz, który będzie nam towarzyszył przez cały grudzień oraz to, jak go wykonałam.

Kalendarz ma dwie strony, pierwsza do 11 grudnia włącznie, a kolejna od 12 do 26. Większe okienka symbolizują największe daty. Do jego wykonanie użyłam w sumie jakiś tam resztek, które gdzieś tam pokitrałam. Najgorsze jest to, że nie miałam kleju przy sobie (dzisiaj już mam klej, dlatego karteczkę mogę zrobić). Tekturka to tył od mojego zużytego już szkicownika, chciałam, aby było coś bardzo mocnego. Odmierzyłam na dwóch tekturowych kartkach technicznych koloru czerwonego i zielonego okienka, potem je wycięłam mozolnie nożykiem mojego Taty, który był strasznie tępy (nożyk, nie Ojciec). 




Strasznie mi to szło i dopiero po czasie zorientowałam się, że mimo idealnie naniesionych wymiarów, niektóre okienka są trochę krzywe co widać od środka, mam nadzieję, że mi wybaczycie. Napisałam wszystkie zadania. Skleiłam trzy kartki do siebie, a z okienek zrobiłam prezenty. Do środka doczepiłam kawałki kartonu, aby kalendarz się zamykał. Niektóre przyozdobiłam zielonymi kokardkami (miały być wszystkie ale taśma dwustronna (znowu mojego Taty) mnie pokonała). Całość przyozdobiłam, niestety nie miałam kleju więc naniesiony brokat musiałam posypać na niewyschnięte plakatówki, całość się sypała i cały dom i psa i sąsiada mam w brokacie :). Moim zdaniem cały urok to czarny marker, który sobie kupiłam na podpisywanie płyty z Agniechą, ale okazało się, że ma swój... także mam nadzieję, że taki niecodzienny kalendarz Wam się podoba!




Tak wygląda zrobiony już w 100 procentach kalendarz blogowy!



Moim zdaniem zewnątrz jest spoko, ale przez te dziwne wymiary, które naprawdę nie wiem czemu nie wyszły, środka okienek są krzywe i niezbyt fajne...

Mam też kalendarz z czekoladkami z Milki - dla siebie, a te trzy dla rodzinki! 



A teraz zadanie z dnia dzisiejszego... czyli kartka świąteczna. Oprócz jego wykonania chciałabym Wam pokazać co do niego specjalnie kupiłam:


Płatki Śniegu - 4zł (sklep KiK)
Brokat w gwiazdki - 3,50zł (Tiger)
Naklejki - 4zł (KiK)
Złota tekturka - 4zł (KiK)
Brokaty kolorowe -13 zł (Empik)
Klej w sztyfcie - 2zł (3 sztuki - Pepco)





Losowanie na kartkę odbędzie się dnia 4 grudnia, więc czekajcie i jeszcze możecie się zapisywać pod postem!


Po kolei, jak wykonałam karteluszkę, czytając gwiazdki od 1:
1. Brązową techniczną kartkę zgięłam na pół, zieloną, o mniejszym formacie, również.
2. Narysowałam ołówkiem paski od góry krótsze, czym dalej dłuższe i grubsze, potem obcięłam je na zgięciu nożyczkami.
3. Co drugi pasek wygięłam do przodu, aby w środku powstała choinka 3D.
4. Z materiałowego papieru od tyłu narysowałam kształt dzwoneczków i wycięłam.
5. Na czarnym kartonie wycięłam szersze ,,odbicie" dzwoneczków i kółka jako ,,języczki", czy jak to się tam zwie :)
6. Przykleiłam klejem zieloną kartkę do brązowej, tak aby nie sklejać odstających części.
7. Napisałam markerem ,,Wesołych Świąt", przykleiłam zielone śnieżynki, i lekko przycięłam kartkę.
8. Dodałam minimalnie brokatu na choinkę (strasznie się sypał)  i kilka naklejek, dodatkowo w rogach pomazałam czarnym markerem. 

Ogólnie jestem zadowolona z dzwoneczka, reszta średnio mi wyszła, ale to chyba moja pierwsza od lat taka kartka. Niestety strasznie lubi się wykrzywiać dlatego aktualnie siedzi zgnieciona pod książkami :D. Ilość naklejek to pomysł siostrzenicy... która pomagała mi przy karteluszce :), jeśli uważacie, że jest ich za dużo - piszcie, a odkleję. Mam nadzieję, że dotrze w stanie idealnym do odbiorcy. No i jeszcze życzenia napiszę :).

A co u mnie?

Kupiłam Puszosławie świąteczny sweterek w Biedronce, mało tego okazało się, że Siostra wpadła na taki sam pomysł, na szczęście kupiła inny sweter. Na zdjęciu Puszosława obrażona, bo kupiłam jej kabanoski i włożyłam do szuflady, to nie będzie pozowała. Byłam też w kinie na ,,Miłość jest wszystkim", mało filmów świątecznych udało mi się zobaczyć, ale  z tego jestem zadowolona. Przecudownie pokazali moje miasto - Gdańsk w ujęciach (pamiętam te zablokowane ulice rok temu, przez kręcenie filmu), wzrusza i rozśmiesza, jednak dobry film potrafi być bez Karolaka czy Dygant :). Byliście? No a na koniec ciepła gorąca czekolada z bitą śmietaną!






A czy Wy macie swój własny kalendarz świąteczny? Albo mieliście w dzieciństwie? Zjadaliście wszystkie czekoladki od razu, czy jedną każdego dnia? Ja osobiście powiem, że około 20 grudnia zapominałam o kalendarzu i przypominało mi się w styczniu :D.


Hoł hoł hoł
Do namalowania!
Pozdrawiam!
Beatrycze


piątek, 19 stycznia 2018

Święta święta i po... serniczku #2

Witam Was wszystkich na małym podsumowaniu grudnia i świąt!

Dwa Bałwany - Jarmark Bożonarodzeniowy w Gdańsku
Wiem, że bardzo szybko się obudziłam z tym, ale... no zamykają mojego bloga i nie mogłam nawet skończyć notek związanych ze świętami, także pokrótce i na szybko zrobię to tutaj! Jeszcze chciałam dodać, żeby tak do końca nie patrzyć na to, że mój blog wygląda jak gówno, ponieważ bo ja tu się jeszcze nie mogę ogarnąć. W sumie przez całe życie nie mogę się ogarnąć...


Jak minęły mi przygotowania do świąt?

Owa bombka
To jest to, co lubie chyba najbardziej, ponieważ ten czas jest dłuższy, niż całe święta. W tym roku zaplanowałam masę rzeczy, ale chyba tylko 74,53% udało mi się wykonać <aby to obliczyć do PI dodałam masę ciała przeciętnej foki, podzieliłam wszystko na trzy>. Jako kuchenny nieudacznik postanowiłam w tym roku 3mać się z dala od kuchni i stwierdziłam, że zajmę się kupnem jakiś słodkości, słodyczy itepe. Tak czy siak skończyło się na piernikach i tonie cukierków. Zainwestowałam masę kasy w ozdóbki świąteczne. Zastosowałam się do zasady świątecznego fenszuji... na każdy metr musi być coś świątecznego. Także wyobraźcie sobie moją oazę zwaną potocznie kiblem. Pokrótce choinka zeszłoroczna sztuczna i krzywa, nowe bombki na małą starą rozlatującą się choinkę z Ikei, fioletowe renifery ch*j wie po co, metrowa bombka tarasująca wszystko, jakieś debilne coś z Pepco no i oczywiście samorobny wianek...wieniec... na drzwi z tandetnym dzwonkiem. A i zapomniałabym o romantycznej świeczce.

Fotobudka!
Przed świętami odbębniłam przyjazd ciężarówki Coca-Cola w Gdańsku. Ogólem nie polecam, nuda i zimno. Ludzie stojący na końcu kolejki nie wiedzieli po co stoją. Tak czy siak jarmark w Gdańsku na którym byłam naprawdę polecam, bo wyrobili się lepiej niż rok temu. Jak co roku w czapce świętego Mikołaja wyglebałam się na łyżwach, a w pracy zaszczycił mnie Mikołaj i fotobudka, której wcześniej nawet nie używałam. No i zakupy przedświąteczne. Jeśli chodzi o ten aspekt uczcijmy to minutą ciszy ...

Wigilia i Święta...

Karpia nie miałam bo nikt go nie je. Jako ,,atrakcje" wieczoru wymyśliłam, że dam każdemu zdjęcie związane z daną osobą zrobione w 2017 roku. Ogólnie fajna sprawa. Miałam też ciasteczka z wróżbą, które okazały się do kitu, wróżba to dziwna metafora cholera wie czego, a ciastko które zjadłam okazało się być niejadalne. No, ale żyje...

Jeśli chodzi o prezenty głównym akcentem może być słowo ,,kapcie". Nie dość, że na początku grudnia kupiłam sobie nowe, to mam trzy inne teraz. Nie mówię, że źle. Ale nie wiem które zakładać i dostaje obłędu. Dostałam smartwatcha, którego nie ogarniam, pędzle do makijażu, chociaż nie umiem się malować, ciuchy... akurat fajne i inne takie w sumie... fajne. Pierwszy dzień świąt minął nam na grach planszowych i ogólnie z rodzinką, natomiast drugi zaszczycił mnie bycia mamą chrzestną, w sume fajne doświadczenie, bo jeszcze nie miałam okazji.

Psychodeliczna familia... rodzice, siostra, szwagier i psinka!

A po świętach...

Miałam już dość bigosu i schabowego


Jezusie plamy są na obrusie trza je prać.
kurtyna...

I Sylwester. Z bliskimi i hot dogami w cieście. Też są mi bliskie.
Sorki za ilość zdjęć. Cieszcie się, że nie musicie oglądać wszystkich ... jest tu jakiś limit wysyłanych zdjęć?


Na razie to w sumie tyle
Pozdrawiam
Beatrycze
#Śmieszki-Beatrycze