piątek, 5 października 2018

Chciałabym, aby moje portrety były PERFECT

Czołgiem ludzie!


Ostatni post, mimo faktu, że odwiedziłam masę Waszych blogów nie pokazał się z pozytywnej strony. Trochę szkoda, ale zastanawiałam się gdzie może być problem. Chciałam pokazać z humorem i dystansem do siebie, ale chyba wyszła bardzo mała artystyczno-awangardowa klapa rysowania przy użyciu kosmetyków.



Zastanawiałam się o czym Wam dzisiaj post napisać, więc w tej notce, po prostu chciałabym Wam pokazać kilka moich prac, a konkretniej portretów, których wciąż uczę się rysować i rysowanie doskonale.

Jak mądrze napisałam.

Pierwsza moja praca miała miejsce parę dni temu, jest to znany chyba każdemu z piosenki ,,Perfect" Ed Sheeran. Rysunek stworzyłam na bazie gryzmołów, niespecjalnie starając się o efekt 3D. Powiem szczerze, że myślałam, że największy problem będę miała z włosami, jednak wydaje mi się, że usta były najgorsze. Wyglądały jak dwa plemniki. No i problem był też z brodą, ale myślę... mam nadzieję, że jakoś wyszłam z tego :D Szału moim zdaniem nie ma, ubrania specjalnie wyszły mocno graficzne, jak na szkic typu gryzmoł dla mnie jak najbardziej na plus :)


Do jego narysowania użyłam tylko trzech pryma sort ołówków.



Kolejny to szkic na zamówienie -12 letniej dziewczynki. Niestety samo zdjęcie, które dostałam nie było najlepszej jakości, ale starałam się jak mogłam. Na zdjęciu chciałabym pokazać głównie ramki w jakich oddaje moje prace.

Szkoda, że zrobienie zdjęcia w taki sposób, aby pokazywało rysunek, taki jak jest na żywo, a nie kleksa, jest niewykonalne.

(kliknij zdjęcie, aby powiększyć)



Ostatni szkic, jaki chciałabym pokazać to dawny, lecz prosty rysunek mojej znajomej. Bardzo podoba mi się tło w nim. Kolorowy element chyba nie bardzo przeszkadza.

Swoją drogą chcę zacząć rysować profesjonalnymi kredkami. Zobaczę we wtorek w Empiku, co mają ciekawego na półkach i może zacznę.

Aby zobaczyć jakie zdjęcie jest idealne do naszkicowania portretów klikajcie ,,JAK POWINNO WYGLĄDAĆ ZDJĘCIE DO PORTRETU" po prawej stronie bloga :) A może ktoś z Was chcę być przeze mnie namalowany? Jeszcze się uczę, ale kto od razu umiał perfekcyjnie malować. Uczę się, aby moje portrety były perfekt, a nie wyglądały jak kupa.




DO NAMALOWANIA!

POZDRAWIAM
BEATRYCZE

czwartek, 27 września 2018

Rysowanie przy użyciu kosmetyków.

Czołgiem ludzie!


Co u Was? Bo u mnie całkiem nieźle, chociaż pogoda nie zachwyca, to ja Was dzisiaj zachwycę (albo i nie) i wprowadzę troszkę śmieszków na tego bloga. Dzisiaj nie będzie jakiejś wykwintnej burżuazji artystycznej, dzisiaj będzie z dystansem do siebie!

Zastanawiałam się, czego na takich blogach z rysunkami nie było. Aby zwrócić Waszą uwagę na początku mojego blogowania, postanowiłam wymyślić coś zupełnie innego i siedząc na sedesie z telefonem w ręku wpadłam na pomysł... 


Rysunek przy użyciu kosmetyków... KIT, czy HIT? Zaraz się przekonamy!

Aby było ciekawie, a rysunek nie przypominał oleistej plamy postanowiłam wziąć jakiś stary szkic, o którym z resztą opowiadałam Wam w poprzedniej notce -> (KLIK) i pomalować go kosmetykami, które jako takiej oleistej konsystencji nie posiadają. Oto niezbyt piękny szkic, który wybrałam:

Powiększ, klikając :)
A to kosmetyki, których użyje do wykonania/pokolorowania mojego cudnego szkicu znajdującego się po lewej stronie ->



 Kosmetyki nie są drogie, bo mnie nie stać, więc nie komentuje ich zajebistości. 







Na początku bladej Agnieszce trzeba dać trochę podkładu na twarz, także zamachnęłam się używając efektu - solarium dwie doby i wszystko mniej więcej wyszło tak:



Całość nie wygląda jakoś bardzo zdumiewająco, ale, kolejnym krokiem były przecież usta, które każdej kobiecie dodają subtelności i zmysłowości, dlatego postanowiłam, że użyje do tego fajnego flamastra do ust, będzie lepiej wyglądał na kartce, niż szminka. Właściwie chyba tego flamastra używałam częściej na papier, niż na usta, ale to taki szczegół.





Oczywiście nie mogłam też zapomnieć o podkreśleniu subtelnie brwi i oczu. Wybrałam do tego dwie kredki... brązową i czarną.

Jeśli ktokolwiek z Was myślał, że kredki do oczu, czy do brwi wyglądają super na papierze, to się mylił. Mają o wiele większą gramaturę i ciężko je się rozprowadza po papierze. Użyłam słowo gramatura. Ale mądrze.

Po prawej dodałam trochę niebieskiego cienia do powiek, co mi przypomina moją sąsiadkę z dołu, która nadużywa tego cienia ewidentnie. Dodałam również brązu, aby podkreślić twarz, co wygląda faktycznie, jakby przypaliła się prostownicą przed wyjściem.


A na efekt końcowy chciałam pofarbować Aguli włosy na różowo, ale wyszła artystyczna plama. Spray nie chciał ze mną współpracować, ale czy nie jest awangardowo?






Jeszcze mam dla Was śmiesznego, otyłego jednorożca, którego sama wymyśliłam, pomalowany jedynie przy pomocy kliku cieni do powiek.



Osobiście same cienie do powiek, mogłyby fajnie wyglądać z dobrze zrobionym rysunkiem, jako fajny cień, czy coś, ale same rysowanie kosmetykami jest jak najbardziej na nie.

DEFINITYWNIE: KIT



Oczywiście dzisiejszy post jest z ogromnym dystansem do mojego malowania, bo rysować, nie chwaląc się umiem troszkę lepiej.  Chyba. Dzisiaj postawiłam na humor :). Wpis nie miał za zadanie obrazić w jakikolwiek sposób ani blogerów modowych, kosmetycznych, czy tam jakich, ani Agnieszki Chylińskiej, ani otyłych jednorożców.

DO NAMALOWANIA!

POZDRAWIAM
BEATRYCZE

niedziela, 23 września 2018

Mój progres w rysowaniu portretów i... karykatur.

Czołgiem ludzie!



Jak, wiecie...albo i nie zmieniłam troszkę tematykę bloga. Jak nie wiecie, to dowiecie się w poprzedniej notce, lub klikając zakładkę ,,o blogu" po prawej stronie. Także życzę każdemu miłego czytania, weekendu, czy czego tam w sumie chcecie. Dla sentymentu postanowiłam pozostawić tutaj stare wpisy, a żeby fajnie zacząć tą kategorię, chciałabym pierwszy post poświęcić moim pierwszym szkicom, temu czego się nauczyłam, rysując przez te wiele lat i jeszcze ile pracy mnie czeka.

Zjadłabym jajecznice.

Jednym z pierwszych szkiców, jakie machnęłam, próbując czegokolwiek był rysunek mojej ulubionej Agniechy. Pamiętam, że zainspirowało mnie ubranko, jakie wtedy na sobie miała tak bardzo, że dwa dni później miałam podobne, chociaż wyglądałam w nim o wiele gorzej. Jeśli chodzi o ten szkic nie podoba mi się aktualnie w nim nic. Postać po raz pierwszy przypominała daną osobę, ale strasznie mnie drażnią te mocne kontury i kreski, których już dawno nie robię, chyba, że muszę. To na czole, wygląda jak blizna Harrego Pottera, oczy mają lekkiego zeza i właściwie nie mają rzęs, a usta wyglądają od góry jak jakieś progi zwalniające na ulicy. Chociaż chyba najgorszy jest nos. Połączenie batata z ziemniakiem. Ogólnie czym dłużej patrzę się na to ,,cudo", tym więcej wad w tym widzę.

Agnieszka Chylińska
Rok 1623
,,Mam Talent"




Zdjęcie pochodzi od Wujka Google
,,Agnieszka po mefedronie"
- Autor nieznany
Mam tu też podobny szkic, który chciałabym zatytułować ,,Agnieszka po mefedronie" (żeby nie było nie mam zamiaru tu kogokolwiek obrażać). Nie wiem co ma we włosach (chyba dłoń mi nie chciała wyjść) , jedno oko na Maroko, drugie na kaukaz, usta wyglądają, jakby kończyła jeść schabowego. 





Kończąc tematykę o Adze, którą mi się wtedy (i w sumie teraz też) najlepiej rysowało, to przedstawiam trochę lepszy portret. Tym razem problem tkwił głównie w dłoni (znowu), bo nie umiałam ich rysować. Dlatego machnęłam rękawiczkę...nie wiadomo czemu z pierścionkiem na palcu.

Mona Agnieszka


Przy tym portrecie Karola Osentowskiego, do jedynego czego mogłabym się przyczepić to zbyt mocne kontury na bluzie i brak cieni na twarzy. Tam u góry powstał jakiś cień, ale nie najlepiej on wygląda. Prawdopodobnie rysunek tak wyszedł, bo zależało mi na czasie, a szybkość w pracy nigdy nie wychodzi na plus.

Karol Osentowski
Zdjęcie poglądowe kiedyś było w necie, ale ziomek usunął...


Znowu ten rysunek koleżanki Agnieszki, bardzo mi się podoba. Długo go malowałam i musiałam wyodrębnić masę szczegółów. Osobiście na dzień dzisiejszy dodałabym więcej cienia na twarzy, ale moim zdaniem jest okej. Ujdzie?



Jestem ciekawa, jak będą wyglądały moje pracę za rok, czy za dwa...
A czy Wy macie dryg do malowania? Może kiedyś w szkole braliście udział w jakiś konkursach?


DO NAMALOWANIA!

POZDRAWIAM
BEATRYCZE


środa, 19 września 2018

ZMIANY ZMIANY I ZMIANY!

Czołgiem ludzie!

Postanowiłam zmienić troszkę tego mojego bloga, bo zaczęło tu wiać troszkę nudą. Dlatego zapowiadam małe, wielkie zmiany, które powstaną niebawem. Blog zostanie pod tym samym adresem, ale tym razem będzie nawiązywał do mojego hobby jakim jest rysowanie. 

Trochę Wam pokaże obrazków, może czegoś Was nauczę, może Wy czegoś mnie nauczycie. Ja nie jestem jakąś profesjonalistką, ponieważ wciąż się uczę i właśnie ten blog ma mnie do tego motywować. Na razie niech to będzie wersja próbna, zawsze mogę wrócić do pierwotnego pisania. 

Będzie śmiesznie, pokaże Wam swój artystyczny styl, a może ktoś z Was pozwoli mi się namalować? Tyle na razie, więcej zobaczycie niebawem... także powoli biorę się do pracy, a już dzisiaj będzie widać nowe efekty. Pierwszy wpis pojawi się w niedzielę, lub sobotę wieczorem.

Nowej wersji bloga oddam całe serducho!

Będzie ktoś czytał i oglądał? :)

3majcie się cieplutko!

wtorek, 11 września 2018

Mamma Mia, czyli historia Roberta, któremu na drugie było Zdzich.

Hejka Kochani.

Wszystkim uczniom przypominam, że niedawno rozpoczęła się szkoła, a tymczasem ja pracuje już i czas mi zapierdala strasznie szybko, bo jeszcze niedawno był maj i czerwiec. Mega smutno mi z powodu tego iż jest coraz zimniej, a tym bardziej ciemniej  (i nie widać pająków). Strasznie mnie też przygniata fakt, że przed nami wrzesień i październik, czyli najnudniejsze miesiące roku, w których nic się nie dzieje (Wszystkich Świętych się nie liczy), także na początku notki krótkie podsumowanie lata:

 Czy się wyspałam?
- Nie.

Urlop nie minął mi najlepiej, pomimo iż pogoda była zaje#ista, to przez pewną Panią X i Pana Y, musiałam zostać w domu i zrezygnować z moich planów wyjazdu do Warszawy.  W sumie wyjechałam na 3 dni na majówkę i tyle z tych moich wyjazdów z noclegiem, aż do teraz. Ale nie mam jakiegoś wielkiego doła, ponieważ to moje pierwsze wakacje bez jakiegoś planowanego wyjazdu. Jednak chcę sobie zrekompensować to i pojechać gdzieś zimą, a w sumie zimą rzadko jeździłam gdziekolwiek. Także letni czas to głównie spędzanie czas nad wodą, kino, woda, kino, woda no i kino. Dużo czasu spędziłam na rolkach i wśród przyjaciół. O to chodzi :).

,,Mamma Mia", co to był za film!

Wprawdzie na filmie byłam dawno temu, ale jeszcze o nim nie pisałam. Film, właściwie musical całą oprawą zrobił na mnie mega wrażenie. Lubie tego typu filmy i jak się na nie idzie, trzeba ogarnąć, że będą tam śpiewali, ale nawet jak na musical, to tego śpiewania było za dużo. Pierwszej części nie widziałam, a ogarnęłam drugą, więc na plus. 
Fajny grecki (chyba grecki) klimat, ciekawi aktorzy, czasami było śmiesznie, a na końcu wzruszająco. Minusem brak polskiego dubbingu chociażby w dialogach i przewidywalność, także pół na pół 5/10 bo wielkiego szału nie było, a masakry też nie. Ale aktorzy przystojni. No :D.

Krótki bezmyślnik zakupowy!

Tereska
Tiger 30zł
Na początku chciałabym pochwalić się najbardziej bezsensownym prezentem urodzinowym ever. Oto dmuchane rękawice bokserskie.
Fajnie wyglądają, są bardzo przydatne (niekoniecznie przy podcieraniu się) i pięknie wyglądają przy czarnej mini. Na zdjęciu typowa Pani Tereska. Mam nadzieję, że solenizantka nie postanowi zrobić mi lima pod okiem, bo wystarczy mi tylko mój kiepski makijaż, który zazwyczaj jak limo wygląda samo w sobie.

A oto prezent na pierwsze urodzinki mojej chrześniaczki Amelki, czyli ten cudny rowerek. Zdjęcie jeszcze z internetu, bo stoi w kartonie, ale jak przykręcę to Wam pokaże.
Kupiłam taki, ale fioletowy
Allegro 
Czuje, że klimat rozpakowywania rowerka będzie przypominał moje składanie szafki z ikeły.

No i jeszcze cudne skarpetusie.
Kolorowe jak ja, w dziwne wzory nie przypominające niczego.
Ale fajne nie?

Tiger
8 zł

A na koniec...

Szybki szkic Agustina Egurolli. A ja serdecznie zapraszam już w tą sobotę na kolejny odcinek ,,Mam Talent" :). Będzie czad...obiecuje!







,,Ja nie szukam, ja wszystko mam"
Tego Wam dzisiaj życzę z całego życia.
Cieszcie się każdym dniem, drobnostkami
Naprawdę tak jest lepiej i ciekawiej się żyje!
#Carpediem

To by było w sumie na tyle
Pozdrawiam
Beatrycze

#Śmieszki-Beatrycze
#BEZmyślnik-zakupowy